Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2012

30. Sum 41 !

Założenie drugiego bloga to jednak poroniony pomysł, ale warto było spróbować. Mam za to gotowe notki do wstawienia tutaj, dlatego teraz chamsko skopiuję samą siebie i zaproszę was do posłuchania ze mną jednego z moich ulubionych zespołów:  Sum41.

Chłopcy grają już od 1996 roku. Wydali  pięć albumów studyjnych, z których moje ulubione to „Chuck” (2004) i „Underclass Hero” (2007). Oprócz nich miłośnicy Sum41 mają również do dyspozycji: „All killer no filler” (2001), „Does This Look Infected?” (2002), „Screaming Bloody Murder” (2011) [którego- przyznaję się- jeszcze nie słuchałam].
Aktualny skład zespołu to:
·Deryck Whibley – śpiew, gitara, keyboard ·Cone McCaslin – gitara basowa, wokal wspierający ·Steve Jocz – perkusja, wokal wspierający
Z albumu Chuck, i w ogóle jednym z lepszych, jest utwór „We’re All to blame” :






Tekst z tłumaczeniem: http://www.tekstowo.pl/piosenka,sum_41,we_re_all_to_blame.html
Co ciekawe album „Chuck” uzyskał swoją nazwę po wyjeździe zespołu do Demokratycznej Repu…

29. Kaganiec oświaty

Zacznę od kilku słów na temat ślubu, na którym ostatnio byłam. Cóż, to już druga msza, w której wzięłam udział w tym roku. Chociaż rodziny obojga Młodych są głęboko wierzące i "praktykujące" zaskakujący był  tzw. „fitness”. Ludzie nie wiedzieli kiedy stać a kiedy klękać. Nie mogę również pominąć kwestii modlitw i przysięgi: Państwo młodzi idą do Kościoła, aby połączyć się w związek małżeński i przysięgać SOBIE przed bogiem … Po co więc od razu wciskać gdzie się da Bóg, w Trójcy jedyny, niepodzielny, i Kościół święty, i za Papieża, i coś tam… ? Czy Kościół nawet na ślubach czuje potrzebę podkreślenia swojej niesamowitej roli, ważności i ludzi przybyłych na ślub też musi zapewniać o swojej świetności i modlić się (na czyimś ślubie) o swoją pomyślność? Matko… Wszystko odbyło się zgodnie z tradycją a wesele było naprawdę świetną zabawą. Wytańczyłam się, wybawiłam. Poprawiny również były miłe. Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona, bo wybierałam się na wesele jako partnerka i c…

28. Corsa !

I oto jestem- wróciłam z pięknej, słonecznej Korsyki.  Wyjazd był nie tylko udany, ale również bardzo ciekawy. Ludzie żyją tam zupełnie inaczej, coś niesamowitego. Nie będę was jednak zanudzać wszystkimi szczegółami. Może kiedyś spisze wrażenia z tego wyjazdu albo zamieszczę je w którejś z książek.  
W każdym razie po przypłynięciu promem do Bastii udałam się do Saint Adrea di Cotone, gdzie w górach, w dawnym zamku mieszka moje rodzeństwo (już sam nastrój miejsca i ruiny zamkowe na tyłach domu robiły wrażenie). Prócz przepięknych widoków i ciekawostek z tamtejszego życia odbyłam też kilka spacerów i wyjazdów. Między innymi poszliśmy nad śliczny wodospadzik. Poza tym pracowałam przez dzień w winiarni (co dla mnie było niesamowite, zwłaszcza, że kocham wino). Byliśmy też nad morzem a jeden dzień spędziliśmy w Bastii, gdzie spacerowaliśmy, weszliśmy na Twierdzę, do przepięknej, bogato zdobionej katedry oraz do muzeum (które podobało się chyba tylko mi, ale to pewnie ze względu na zbocze…